niedziela, 28 października 2007

TRZY KOLORY: CZERWONY

Spytano mnie ostatnio o pasję. Nienawidzę tego pytania, a każdy kto je zadaje winien liczyć się z tysiącem strzał mojej wyobraźni przekłuwających jego pe-ha-pięć-i-pół. Może kiedyś wyjaśnię dlaczego. Zresztą ostatnio kompletnie nie mam pojęcia, dlaczego podejmuję dziwne akcje względem moich eksów. Wobec jednego jestem zamknięty i wycofany, drugiemu piorę prawdą w oczy niczym pewien pan chince spawarką w hostelu jeden, a trzeciego obdarzam swoimi nagimi fotkami. Dziwna sprawa. Dziwny ja. Za tydzień będę w polsce. Nie wiem czy się cieszę. Wiem, że może lepiej byłoby zostrać tutaj. Ale kto wie co się stanie - na obczyźnie stałem się niczym lenin. Rewolucjonistą.

5 - komentarze:

harry122 pisze...

Gubisz tożsamość? Kiedyś też tak miałem gdy byłem poza domem. Nie wiedziałem czego chcę i co jest lepsze. Lecz przyszedł dzień i taka chwila, że wszystko stało się jasne. U ciebie też nastanie taki idzień i atka chwila, że decyzje staną się proste i łatwe (mam nadzieję).

Iceman pisze...

eee, raczej chyba by było wygodniej tam zostać a nie lepiej... :P wracaj i zmierz się z tym czym masz się zmierzyć :) (przynajmniej mam takie wrażenie, że masz się z czymś zmierzyć a jak nie to wycofuję swój komentarz :P)

świnek pisze...

A ja wolę kiedy jesteś bliżej chociaż i tak "widujemy" się tylko w necie. Ale to bardzo egoistyczne odczucie jest:)

Anonimowy pisze...

przepraszam Warriorku. czy moge spytac o Twoje pasje? ;-)))
x x
schron

er pisze...

ad harry: zła interpretacja. siadaj! pała!

ad iceman: listopad będzie decydujący!

ad świnek: już niedługo! ale potem...

ad schron: takich nie mam.